01/12/2009 @ 12:48 am (Rymem pisane)
Listopad 2009 roku dobiegł końca. Jako pewne podsumowanie chciałbym zamieścić wiersz. Niestety nie znam jego autora. Przekazała go Pani Stanisława Michałowska (87 lat), która obecnie mieszka w Kraśniku, ale tego wiersza uczyła się w latach dziecięcych spędzonych na Wołyniu. Do dziś dnia doskonale go pamięta i recytuje bez zająknięcia. Troszkę więcej o Pani Stanisławie napiszę w środę.
Może ktoś zna ten wiersz i coś więcej potrafi o nim napisać. Mnie najbardziej zastanawia wyrażenie “Niemcy susmani”. Sama Pani Stanisława nie potrafi powiedzieć co znaczy słowo “susmani” (z pewnością nie są to SS-mani – wiersz powstał przed II wojną światową i nawiązuje do wydarzeń z listopada 1918 roku, kiedy to jeszcze nikomu nie śniła się ta zbrodnicza formacja).
11 Listopada
Tak mało pomnę, ów dzień był jak chwila,
Błysk purpurowy, grom wśród listopada.
Z minutą każdą los nasz się przechyla,
A nowa klęska na kark wrogom spada.
Strącony Wilson, klęska Hindenburga.
Foch, Wersal, komendant Piłsudski
Powrócił wczoraj wolny z Magdeburga.
Śmigają wieści wokół na kształt racy,
Tu wiec, tam pochód, tu strzelają.
Kto? To koledzy moi Krechowiacy
Już kirasjerów pruskich rozbrajają.
Przeleciał szwadron, mignęli ułani,
Podobni jasnym na wolności ptakom,
A na ratuszu Niemcy susmani
Dostępu bronią jeszcze peowiakom.
Halt! Niemcze stój! Oddaj pas z bronią,
Oczu błysk pod brwią nawisłą.
Czy Beselera z zamku dziś wygonią?
Już w nocy uciekł do Torunia Wisłą.
Lublin, gazety z Krakowa!
Lwów jeszcze w ogniu, to niepodobieństwo.
Gdzie jutro będziem? Co jutro nam chowa?
Mniejsza, dziś odwet, tryumf i zwycięstwo!
Dodaj komentarz
26/11/2009 @ 2:20 pm (Aktualności)
Poniżej zamieszczam treść pisma, które w najbliższych dniach trafi do bibliotek gminnych powiatu kraśnickiego. Podaję jego treść z jednoczesną prośbą, aby każdy kto mógłby i chciałby przyłączyć się do tworzenia Informatora “Ziemia Kraśnicka” nadsyłał (bądź przynosił osobiście) swoje propozycje i materiały dotyczące gmin naszego powiatu i oczywiście samej jego stolicy.
W związku z zamierzonym opublikowaniem w Internecie bazy danych Bieżący Informator Kraśnicki (będzie ona funkcjonowała w ramach strony http://biblioteka.krasnik.pl pod nazwą Informator „Ziemia Kraśnicka”) zwracam się z prośbą o uaktualnienie niektórych wcześniej nadesłanych danych i przekazanie nowych wg zamieszczonych poniżej punktów:
1. Przyroda – należy podać krótką charakterystykę geograficzno-przyrodniczą gminy oraz wykaz ciekawych obiektów przyrodniczych (rezerwaty przyrody, pomniki przyrody, rzadkie okazy flory i fauny itp.) wraz z krótkimi opisami
i zdjęciami.
2. Zabytki – lista obiektów zabytkowych (zarówno tych wpisanych do rejestru konserwatora bądź gminnego, jak i innych obiektów godnych pokazania) wraz
z krótkimi opisami i zdjęciami.
3. Miejsca pamięci narodowej – lista pomników, cmentarzy wojennych, pojedynczych mogił, tablic pamiątkowych itp. wraz z krótkimi opisami i zdjęciami.
4. Kultura – należy podać i krótko opisać instytucje i organizacje (np. zespoły ludowe), które prowadzą na terenie gminy działalność na polu kultury. W miarę możliwości proszę również o wymienienie twórców ludowych oraz zwyczajów
i obrzędów ludowych szczególnie rozpowszechnionych na terenie gminy (bądź praktykowanych tylko na jej terenie).
5. Ludzie – proszę o nazwiska osób zmarłych szczególnie zasłużonych dla lokalnej społeczności. Mile widziane będą krótkie biogramy tych osób i zdjęcia.
6. Miejscowe podania i legendy.
Proszę o przekazanie zebranych danych w terminie do dnia 28 lutego 2010 r. na adres:
Miejska Biblioteka Publiczna w Kraśniku, 23-200 Kraśnik, ul. Koszarowa 10A
bądź drogą elektroniczną na adres: j.cybulak@mbp.krasnik.pl
Zdjęcia powinny być w wersji elektronicznej. Jeżeli biblioteka dysponuje tylko fotografiami „tradycyjnymi” to prosimy o ich wypożyczenie w celu wykonania skanów. Opisy także w miarę możliwości porze przekazywać w wersji elektronicznej (e-mailem bądź na płycie CD).

Dodaj komentarz
24/11/2009 @ 9:04 am (Zaproszenia)
Wszystkich pragnących pomodlić się wspólnie w intencji pracowników Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kraśniku, ich rodzin oraz czytelników zapraszamy w najbliższą niedzielę 29 listopada na godzinę 11:30 do Kościoła Świętego Ducha w Kraśniku.
Liczymy na Waszą obecność w tej ważnej dla nas chwili

Dodaj komentarz
22/11/2009 @ 10:27 pm (Aktualności)
Miniony tydzień minął nam na pisaniu wniosków do programów operacyjnych MKiDN-u. Od tego roku obowiązuje składanie tychże wniosków w wersji elektronicznej. I tu zaczynają się schody. Ale więcej o tym napiszę, jak już się uporamy ze wszystkim. Jeszcze trochę pracy zostało więc jutro od rana znowu będę walczył z zacinającym się systemem i innymi “umilaczami”. Ale co roku jakieś pieniądze dla naszej Biblioteki z tego są więc warto się potrudzić.
Tylko czwartek przyniósł krótki odpoczynek od tej monotonii. Byłem na szkoleniu w WBP w Lublinie. Kolejnym z cyklu Bibliografie regionalne źródłem wiedzy o regionie. Tym razem było bardziej rozbudowane i miało nieco zmienioną formę. Krótko je podsumowując napiszę tylko, że znowu dorzucili nam kolejne zmiany w opisie bibliograficznym. I znowu trzeba będzie w wolnych chwilach (gdyby to jeszcze było ich w nadmiarze…) siedzieć i przeglądając rekord po rekordzie zmieniać różne śmieszne cyferki i dodawać różne znaczki. Ale to już takie życie. Wspomniane szkolenie w głównej mierze dotyczyło sporządzania opisów zbiorów kartograficznych. Potwierdziło tylko moje spostrzeżenia, że coraz częściej dostajemy do ręki mapę albo plan, które są nimi bardziej z nazwy niż z cech przypisanych tego typu dokumentom. Na ogół są to wydawnictwa promocyjne. Nie twierdzę, że nie są potrzebne. Ale czy lokalne samorządy nie powinny sobie zadać trochę więcej trudu i przygotować coś, co będzie czymś więcej niż tylko konturem ich terytorium z zaznaczonymi miejscowymi firmami, które dorzuciły się do wydawnictwa?
Sam mam pewne doświadczenia z tego typu planami. Otóż robiąc kiedyś objazd po terenie naszego powiatu korzystałem z takiej mapki, która jak głosił wstęp do niej miała być pomocą dla turystów chcących poznać uroki Kraśnika i okolic. Otóż zdumiało mnie, że według niej, na polach w okolicach Trzydnika znajdują się ruiny zamku (ewentualnie pałacu) – tak to wyglądało na podstawie legendy. Dokonawszy przybliżonych obliczeń (o skali na takich dokumentach na ogół się zapomina) udaliśmy się tam z naszą ekipą żeby wyjaśnić co to za wspaniały zabytek się tam znajduje. Mimo, że zjeździliśmy spory kawał nic nie znaleźliśmy. Miejscowi, których pytaliśmy o te pozostałości, patrzyli na nas jak na przybyszów z Marsa albo innej Wenus. Na koniec złośliwie stwierdziliśmy, że wiemy “co poeta miał na myśli”. Za zamczysko uznaliśmy resztki starej obory z białego kamienia i kawałek szopki pod strzechą. No cóż byli królowie i króliki, panowie i paniusie, czy jakoś tam tak to się nazywało 
No to wyżyłem się trochę na “pseudo-kartografii”. Chciałbym wyżyć się na czymś jeszcze, ale obawiam się, że Pan Minister poskąpiłby nam pieniążków
Jutro jeszcze posiedzę nad wnioskami. A później wracam do ciekawszych zajęć i pewnie coś o nich napiszę. Miłego nowego tygodnia
Dodaj komentarz
14/11/2009 @ 10:57 pm (Aktualności)
Jedną z form propagowania wiedzy o Polskim Państwie Podziemnym są Kluby Historyczne im. Armii Krajowej. Powstają one w szkołach na mocy porozumienia pomiędzy Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej a właściwymi kuratoriami oświaty. Również w Okręgu Lublin rozpoczęliśmy nabór chętnych placówek oświatowych. Więcej o samych klubach, jak i o naszej akcji na stronach Kuratorium Oświaty w Lublinie http://www.kuratorium.lublin.pl/?akc=akt&op=szcz&id=2430
Dodaj komentarz
13/11/2009 @ 10:42 am (Przemyślenia i refleksje :))
Trochę zaokrąglając daty można powiedzieć, że dwie Rzeczpospolite – ta przedwojenna, jak i ta obecna są obecnie równolatkami. Dokonanie szczegółowej analizy porównawczej byłoby z pewnością materiałem na świetną pracę naukową i dostarczyłoby zaskakujących podobieństw. Mógłbym się wprawdzie pokusić o taką analizę, jako badacz jednego okresu i świadek drugiego. Ten blog nie jest jednak miejscem do tego, więc pozwolę sobie tylko na przywołanie kilku punktów.
1. Początki
Są różne. II Rzeczpospolita powstawała z niczego. Podnosiła się jak Feniks z popiołów. Każdy metr granicy polski żołnierz wytyczał własną krwią. Trudniej zdobyte jest bardziej cenione. Ocenę wydarzeń w 1989 roku zostawmy może przyszłym historykom, którzy będą mieli dostęp do utajnionych teraz dokumentów. Jak teraz cofam się pamięcią, to mam wrażenie, że myśmy w latach 90-tych zachłysnęli się wolnością zdefiniowaną słowami róbta co chceta. Pewna różnica, która rzuca mi się w oczy niech będzie podsumowaniem. Tamci dawali siebie Polsce, my oczekujemy, że to Polska da nam wszystko. Tamci widzieli swoje powinności wobec Kraju, my burzymy się, że Państwo nie jest nam w stanie zapewnić wszystkiego. Wtedy i teraz są oczywiście wyjątki od tych reguł.
2. Elity
To słowo można rozumieć na różne sposoby. Ja tu mam na myśli osoby szczególnie powołane, aby być przewodnikami narodu, aby być dla swoich rodaków autorytetami formującymi ich właściwe postawy wobec ojczyzny i współobywateli. Osoby, które stojąc na czele w pierwszej kolejności troszczą się o dobro wspólne, o rzecz publiczną. To oczywiście nie tylko politycy (swoją drogą różne afery były też w II RP więc i z tego powodu jestem daleki od pisania hagiografii tego okresu).
Porównanie tych dwóch epok i ich elit zostawiam komentarzom Drogich Czytelników.
3. Młodzież
Nie będzie to kolejne rozwodzenie się nad “pokoleniem Kolumbów”. Dla pełności obrazu napiszę tylko, że nie wszystkie wspaniałe życiorysy z młodości przeniosły blask chwały na życie dorosłe. Jak to śpiewał Jacek Kaczmarski: Ci, co zginęli – idą w bohatery, ci, co przeżyli – idą w generały (…) ci, co przeżyli – muszą walczyć dalej. Ale czy my rozparci w wygodnych fotelach, skupieni na kolejnym odcinku ulubionego serialu i jakże łatwo ferujący wyroki mamy jakiekolwiek prawo, aby ich oceniać?
A jaka jest dzisiejsza młodzież? Pytanie trudne. Może pozwolę sobie na krótką analizę osób, które brały udział w prelekcjach pt. Kraśnickie drogi do niepodległości. Skupię się tylko na tych z grup poniedziałkowych, które tworzyli kraśniccy szóstoklasiści. Najpierw to, co cieszy. Znakomita większość miała jakieś wyobrażenie o naszych dziejach, o zaborach i odzyskaniu niepodległości (swoją drogą korci mnie, żeby zebrać i opublikować kiedyś ich wypowiedzi czym jest dla nich niepodległość). Byłem trochę pozytywnie zaskoczony, że pewne symbole z tamtych gorących dni są i dla nich czytelne i interpretują je bezbłędnie. No i wreszcie niewielka, to niewielka, ale budząca największe nadzieje grupka osób okazujących bardzo duże zainteresowanie tematem. Ich pytania i rozmowy podczas oglądania wystawy świadczą, że w zdobywaniu wiadomości wykraczają poza szkołę. Jeden przykład. Pytanie: Dlaczego tak jest, że Polska zawsze w każdej wojnie światowej najbardziej cierpiała i ponosiła największe straty? w ustach dwunastolatka brzmią nadzwyczaj poważnie. Teraz jedna rzecz, która mnie niepokoi. To maleńka grupka tych, po których widać, że ich tak naprawdę nic nie interesuje. Nie tylko omawiany temat, czy historia. Ich życie jest pozbawione jakiejkolwiek pasji i głębszego zainteresowania czymkolwiek. Daje się to wyczuwać w rozmowach z nimi. Żal mi takich ludzi. Bo życie bez jakiegoś “bzika”, czy celu jest bardzo ubogie i nie daje poznać swojego smaku. Ale mając częsty kontakt z młodzieżą jestem cały czas optymistą.
4. Koniec
Tu Bogu dziękować nie da się zrobić porównania. Przynajmniej na razie. Więc nie spoczywajmy na laurach tylko weźmy się wreszcie do solidnej roboty i zrozummy, że Polskę mamy tylko jedną. Niech ta prawda dotrze do nas teraz, a nie wtedy kiedy jest już za późno.
Dodaj komentarz
10/11/2009 @ 9:57 am (Zaproszenia)
Poniżej przedstawiam program uroczystości na 11 listopada 2009 roku w Kraśniku:
10:30 – Msza św. w Kościele p.w. WNMP
11:30 – ciąg dalszy uroczystości: przemarsz do kolejnych miejsc pamięci narodowej i złożenie kwiatów
16:00 – obchody Święta Odzyskania Niepodległości w Centrum Kultury i Promocji: wręczenie tytułu Kraśniczanina Roku 2009, etiuda filmowa Niepodległość 2009, projekcja filmu Dzieci Ireny Sendlerowej
Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w obchodach. To nasze wielkie wspólne Święto i nie powinno nas w jego radosnym przeżywaniu zabraknąć. Od kilku lat z radością obserwuję fakt, że na naszych domach pojawia się coraz więcej narodowych flag. Pamiętajmy i teraz o ich wywieszeniu. Kraśnik tonący w bieli i czerwieni ma swój urok.

Dodaj komentarz
05/11/2009 @ 3:20 pm (Aktualności)
Dzisiaj gościliśmy w naszej Bibliotece szczególną osobę. Na spotkaniach z dziećmi znany wielu Kraśniczanom ks. Jerzy Garda opowiadał o swojej pracy w Afryce. Każdorazowo podczas swojego pobytu w Polsce ojciec Jerzy gości w Kościele Św. Ducha. Zawsze wtedy mogę godzinami słuchać jego opowieści o trudnej, ale i ciekawej pracy misjonarza. Pomyślałem więc, że warto by było, aby najmłodsi przedstawiciele naszej społeczności też mogli bliżej zapoznać się z tą ciekawą osobą, która przez kilka lat pracy w Kraśniku zapisała się tu złotymi literami. Pomysł okazał się dobry, a liczne pytania kierowane do naszego Misjonarza świadczyły o dużym zainteresowaniu.
Ale rozmowa, która toczyła się podczas spotkań uświadomiła mi jedno. Wiele z tych dzieci (byli to uczniowie klas trzecich szkoły podstawowej) ma dość dużą, jak na swój wiek, wiedzę o Afryce. I nie jest to wiedza na poziomie popularnej przed laty czytanki Murzynek Bambo w Afryce mieszka… Takie słowa jak sawanna, busz, liany, ale i AIDS, głód padały bardzo często. To jest właśnie pokolenie od małego mające dostęp do takich wiadomości o jakich nawet jeszcze ich rodzicom się nie śniło. Ojcom naszym wystarczyły ryby słone i cuchnące… jakoś tak nasuwa mi się cytat z Kroniki Galla Anonima. Oby tylko z tych wiadomości i możliwości, jakie współczesny świat im daje potrafiły robić dobry użytek…

Ojciec Jerzy czeka też na naszą pomoc, aby prowadzone przez niego dzieło dalej się rozwijało. Może mieć ona różnoraki charakter, więc najpierw zamieszczam słowa modlitwy za misjonarzy, a później podaje numer konta do wpłat złotówkowych.
Panie Jezu Chryste Boski nasz Zbawicielu,
nie możemy spać spokojnie,
skoro tyle ludzi na świecie, nie zna Ciebie.
Z Twoim świętym słowem idą na krańce ziemi,
nasi bracia i siostry, misjonarze i misjonarki,
idą zapalać światło ewangelii wśród ludów,
które Ciebie nie znają.
Błagamy o pomoc dla nich,
o niesłabnącą wiarę i niestrudzony zapał dla Twojej sprawy.
Daj im Panie dużo radości
wśród wszelkiego poświęcenia i trudności.
Amen.
Nr konta PLN:
26 1240 1200 1111 0000 1694 5418
ks. Jerzy Garda
Dodaj komentarz
03/11/2009 @ 1:02 pm (Bliżej niż za siedmioma górami...)
Stoi ukryty pomiędzy drzewami na wysepce jednego z najruchliwszych punktów w naszym mieście. Setki kierowców mijając go każdego dnia nie zwraca nań uwagi. Mowa tu o jednym z najstarszych pomników w naszym mieście, znajdującym się u zbiegu ulic J. Piłsudskiego i T. Kościuszki. Dla uczestników miejskich uroczystości znany jest jako częste miejsce zawracania pochodów.
Został odsłonięty w 1917 roku. Zbliżając się do świtu wolności społeczeństwo Kraśnika uczciło wtedy setną rocznicę śmierci Naczelnika. Sądząc po zachowanych fotografiach obchody były bardzo uroczyste i zgromadziły liczne rzesze mieszkańców miasta, a można i przypuszczać, że okolicznych wiosek.


To miejsce kryje też zapewne swoją tajemnicę. Zastanawiający jest fakt, dlaczego w 1917 roku pomnik stanął właśnie w tym miejscu. Wtedy były to już obrzeża Kraśnika. Czy nie lepszą lokalizacją byłby Rynek, na którym za kilka lat stanie inny pomnik? Albo teren przy kościele WNMP (wg niektórych podań w klasztorze miał przebywać Tadeusz Kościuszko)? O ile udało mi się dobrze ustalić, to pomnik poświęcony Powstańcom Styczniowym już tam wtedy stał więc i jeszcze jeden niewielki obiekt by się tam zmieścił.
Rozwiązanie zagadki być może znajduje się w polecanej już wcześniej na tym blogu książce Miejsca Pamięci Powstania Styczniowego w województwie lubelskim autorstwa A. Polskiego i A. Kasprzaka. Na stronicy 147 znajdujemy tam takie słowa: (…) wg przekazów pokoleniowych, kilku powstańców pochowanych jest w miejscu obecnego pomnika Kościuszki, w centrum miasta przy placu Wolności (…) Jeżeli pominiemy błędną lokalizację pomnika Naczelnika Kościuszki, to jesteśmy chyba bliscy rozwiązania zagadki. Skoro w książce wydanej współcześnie znajdujemy informację wg przekazów pokoleniowych, to o ile te przekazy musiały być żywsze, dokładniejsze i bardziej w świadomości społeczeństwa zakorzenione w czasach, gdy pamięć powstańczego zrywu była bardzo żywa, gdy spotkanie na ulicy jego uczestnika nie było czymś niezwykłym. Czcząc pamięć Kościuszki, oddano również hołd pochowanym tam powstańcom.
Nasuwa mi się jeszcze jedna myśl. Trochę przez analogię do Lublina. Dlaczego właśnie tam pochowano poległych? I właśnie: czy aby poległych? Miejsce położone przy wyjeździe z miasta obok ruchliwego szlaku. Doskonały teren na postawienie szubienicy i egzekucję. Przecież złapanych powstańców władze carskie mordowały nie tylko z zemsty, ale też by ten przykład działał odstraszająco na innych. A później po cóż się trudzić z wiezieniem ciał gdzieś daleko. Niech bezimienny grób będzie przestrogą dla kolejnych pokoleń Polaków, że z carem i Rosją nie ma żartów.
Minie nie tak dużo czasu i w pobliżu tego miejsca będzie działało w podobnym duchu Gestapo, NKWD i UB. Polaków losy…
To oczywiście tylko pewne domysły oparte na luźnych przesłankach. Ale tak właśnie tworzy się historię. Być może ktoś dysponuje jeszcze jakimiś wiadomościami na ten temat. Zachęcam do dzielenia się nimi. Może kiedyś ustalimy co skrywa pod sobą płyta poświęcona Tadeuszowi Kościuszce.
Dodaj komentarz
30/10/2009 @ 10:49 am (Recenzje)
Niedawno zachęcałem do zapoznania się z albumem Zaplute karły reakcji. Dzisiaj podobna tematyka, tylko wykonanie inne. Jest dostępna na rynku płyta zespołu De Press Myśmy Rebelianci. Po więcej szczegółów zapraszam pod ten adres http://www.1944.pl/index.php?a=site_news&STEP=02&id=1729 A ja ze swojej strony zachęcam do kupna i słuchania.
Naprawdę warto!
1 komentarz