Proponuję prosty test: najczęściej jak można witajmy się przez próg, najlepiej “na krzyż”, podróż planujmy na trzynastego danego miesiąca, najlepiej w piątek, po uprzednim przegnaniu przez ulicę czarnego kota. Czy ktoś się waha? No to jest neopoganinem.
Franciszek Kucharczak, Konkurencja Pana Boga, “Gość Niedzielny” nr 1 z 8.01.2012 r., s. 35.