Dzień Babci, Dzień Dziadka

W minionym tygodniu obchodziliśmy te dwa przesympatyczne święta. Można powiedzieć, że Babcia, Dziadek to prawdziwe skarby, które bardzo często rozpalają w nas zainteresowanie przeszłością miejscowości, czy terenu, który zamieszkujemy. Ja sam z wielką nostalgią wspominam Święta Bożego Narodzenia spędzane przez wiele lat na Bystrzycy, a zwłaszcza świąteczne popołudnia, kiedy zmrok szybko zapadał, za oknem chaty skrzył się śnieg i srożył mróz a ogień w piecu dawał prawdziwe koncerty hucząc i trzaskając. I te długie opowieści mojej ś.p. Babci Kazimiery. O naszych przodkach, o jej dzieciństwie i o różnych miejscowych podaniach, które chyba najbardziej rozpalały wyobraźnię dziecka rysując w niej obrazy czarnych baranów znienacka zagradzających drogę samotnym podróżnym i równie szybko rozpływającym się w powietrzu, o topielcach w studni, o złym co siedzi w niedalekim rowie i tyle, tyle innych. Do tej pory bywając u Babci Marianny w Piotrawinie także zawsze „naciągnę” ją na jakąś opowieść. I tak sobie myślę, że chyba warto zacząć to wszystko spisywać, żeby gdzieś nie uleciało.
Niestety nie miałem możności poznania moich Dziadków: Jan zmarł na kilka lat przed moim urodzeniem, a Franciszek kiedy miałem niespełna dwa lata – za mało, żeby coś pamiętać. Ale będąc w tych miejscach, w których oni przebywali człowiek czuje ich obecność. I tym bardziej ta Ziemia robi się dla niego droższa. Świadomość ciągłości pokoleń, tego że 100 i więcej lat temu moi przodkowie tu wiedli swoje życie w innych barwach maluje obraz tej Ziemi. I niech mówią, że Lubelszczyzna to Polska „b” a może nawet i „c”. Oczywiście nie jestem ślepy i dostrzegam wszystkie niedoskonałości takie jak duże opóźnienia, ubóstwo, niedoinwestowanie. Są one na ogół nie przez nas zawinione. Ale jak się kocha, to żadne wady i ułomności nie przeszkadzają.
Interesujcie się przeszłością i dbajcie o przyszłość regionu w którym mieszkacie! A na pewno Dziadkowie i Babcie będą w tych działaniach bardzo pomocni. Może warto na kolejną wizytę u nich zabrać zamiast zegarka dyktafon? A już koniecznie trzeba się wsłuchać w mądrość i doświadczenie poprzednich pokoleń, których przekaźnikami są teraz Babcie i Dziadkowie, a kiedyś będziemy pewnie i my. Niestety – bardzo opornie idzie nam wyciąganie wniosków i nauki z historii…

Reklamy

1 komentarz

  1. Ewa said,

    03/02/2014 @ 3:08 pm

    Przeczytałam tekst z zainteresowaniem, zgadzam się, to prawda, warto dokumentować wspomnienia swoich dziadków, ale często dochodzimy sami do tego wniosku kiedy tych naszych najbliższych już nie ma wśród nas… Dodam jeszcze, że warto zadbać o to, aby wszystkie zdjęcia podpisywać, a jeśli nie wszystkie to te szczególnie cenne, dopytać babci czy dziadka kiedy to mogło być, gdzie, kto jest na zdjęciu. Warto, bardzo warto…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: