Gromniczna

Idąc dziś rano ulicami Kraśnika mijałem mnóstwo ludzi. Zabieganych, odwiedzających sklepy, załatwiających różne sprawy. Widok jednej osoby sprawił mi jednak dużą przyjemność. Chodnikiem szła zgarbiona, dotykająca niemalże nosem ziemi staruszka i niosła dużą, woskową świecę. Zastanowiłem się jak mogło wyglądać to miasto 2 lutego 50, 100 czy 200 lat temu. Na pewno inaczej. Wiem, że w miejscu gdzie mijałem ową staruszkę jeszcze w latach 50-tych XX wieku ciągnęły się pola uprawne. Ale bez względu na wygląd miasta i jego mieszkańców jedno z pewnością się przez wiele setek lat tego dnia nie zmieniało – ludzie niosący zapalone świece.
Ze świecą, zwaną gromnicą, wiąże się wiele podań i tradycji. Ludowa nazwa święta – „Matki Boskiej Gromnicznej” jest o wiele popularniejsza od kościelnej „Święto Ofiarowania Pańskiego”. Po przyniesieniu poświęconej świecy do domu kreślono nią na suficie znak Krzyża, który miał chronić dom i jego mieszkańców. Gromnicę zapalało się podczas burzy, wierzono, że chroni od wilków, które kiedyś zimową porą były groźne dla mieszkańców wiosek i jeszcze bardziej dla podróżnych. Dużo jest obrazów przedstawiających Maryję ze świecą w ręku poskramiającą watahę tych wygłodniałych drapieżników. Gromnicę wreszcie wkładano do ręki umierającemu, by swym światłem oświecała mu drogę do nieba.
Pamiętam jeszcze z czasów mojego dzieciństwa, że gromnica po domach była zawsze tak przechowywana, aby będąc pod ręką byłą jednocześnie na zaszczytnym miejscu. Stąd najczęściej umieszczano ją za obrazami.
To dzisiejsze święto i opisany wyżej poranny widok zainspirowały mnie do utworzenia nowej kategorii wpisów na blogu. Niestety niepowstrzymany pęd tego świata sprawia, że coraz więcej różnych zwyczajów i tradycji, które towarzyszyły od wieków naszym przodkom odchodzi w zapomnienie. Te dalej kultywowane „wyprane” są najczęściej ze swojej symboliki i są dla większości tylko pustymi gestami, za którymi nic się nie kryje, a które czynić wypada. Wiele zostało skomercjalizowanych i są bezkarnie, i bezczelnie wykorzystywane w reklamie i handlu.
Trzeba, moim skromnym zdaniem, chronić i tą cząstkę naszego dziedzictwa od zapomnienia. Temu będą służyć wpisy w tej kategorii. I tu znowu prośba do moich Szanownych Czytelników. Dzielcie się z innymi opisami różnych obrzędów i zwyczajów, które znacie. Wyjaśniajcie co one oznaczają. Jaką, bardzo często bogatą, symbolikę za sobą kryją. Ten blog jest do Waszej dyspozycji.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: