60. rocznica zamordowania mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”

7 marca b.r. minęło 60 lat od morderstwa dokonanego przez komunistyczne władze na bohaterskich żołnierzach Polski podziemnej: mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”, kpt. Stanisław Łukasik „Ryś”, ppor. Roman Groński „Żbik”, por. Jerzy Miatkowski „Zawada”, por. Edmund Tudruj „Mundek”, por. Arkadiusz Wasilewski „Biały”, por. Tadeusz Pelak „Junak”. Mordowani co kilka minut do końca zachowali niezłomną postawę.
Nasuwa mi się pewna analogia z postacią ks. Stanisława Zielińskiego: ci sami mordercy (chodzi mi tu oczywiście o instytucje i ideologię) i podobne opluwanie po śmierci. I o ile w przypadku księdza Stanisława można powiedzieć, że mamy to już za sobą, o tyle w przypadku „Zapory” i jego żołnierzy niestety nie. Co jakiś czas można przeczytać szkalujący ich artykuł, czy trzeba zmywać farbę z pomnika.
Niełatwe to były lata. Nie wszystko i po stronie „żołnierzy wyklętych” było świetlane i chwalebne. Ale musimy zdać sobie sprawę, że była to wojna, którą nie oni zaczęli a przeciwnik nie przebierał w środkach. I sprawa najważniejsza: spójrzmy, kto walczył o wolną Polskę, a kto utrwalał „władzę ludową” (co sami sobie na pomnikach chwalebnie kiedyś wypisywali).
Trudne to były lata. Sam jestem wnukiem „zaplutego karła reakcji” i „kułaka” w jednej osobie. Wiem na przykładzie własnej rodziny, jak takie osoby „honorowała” władza komunistyczna. Dlatego chylę przed Wami czoła Żołnierze Wyklęci, Żołnierze Niezłomni. A poniżej hymn „Zaporczyków”.

Maszerują cicho niby cienie
Poprzez lasy, góry, pola.
Niejednemu wyrwie się westchnienie,
Idą naprzód – taka ich dola.
I idą wciąż naprzód, bo taki ich los
i ani żal, ani tęsknota –
Z tej drogi zawrócić nie zdoła nic,
Bo to jest „Zapory” piechota.

    A gdy księżyc wyjdzie spoza chmury
    I nastanie cicha, piękna noc,
    To leśnej piechoty ciągną sznury.
    Widać wtedy siłę ich i moc.
    Choć twardą im była germańska dłoń,
    Do boju ich parła ochota
    I zawsze zwycięstwo musiało ich być,
    Bo to jest „Zapory” piechota.

Teraz za drugiego okupanta
Jeszcze nam nie oschła jedna krew.
Po zdradziecku sięga nam do gardła,
Na tajgi Sybiru chce nas wieźć.
Pomylił się Stalin, pomylił się kat.
A z nim ta zdziczała hołota;
Za Zamek, za Katyń, za Sybir, za krew
Zapłaci „Zapory” piechota.

P.S. W środę 18 marca b.r. odbędzie się spotkanie Towarzystwa Przyjaciół Armii Krajowej poświęcone „żołnierzom wyklętym” w tym także „Zaporze”. Wszystkich zainteresowanych zapraszam: godz. 16:30 plebania przy kościele Świętego Ducha w Kraśniku (ul. Narutowicza 31).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: