Globus pilnie poszukiwany!

W ostatnim numerze Głosu. Gazety Powiatowej znalazłem artykuł, który dał mi do myślenia. Otóż reporterowi tej gazety wpadł w obiektyw aparatu autobus z MPK z błędnie napisaną nazwą ulicy „Piłsudzkiego”. Zainteresowanych problemem odsyłam do lektury Głosu.
Inna scenka. Nasze rondo z bohaterskim partyzantem 🙂 sprawia wielu przejezdnym kierowcom problemy. Jeden z moich znajomych z Lublina opowiadał o swojej podróży do Ostrowca Świętokrzyskiego. Po minięciu wyżej wspomnianego ronda zorientował się w Modliborzycach, że tą droga to raczej do upragnionego celu podróży nie dojedzie 🙂 Często przechodzę w pobliżu tego ruchliwego miejsca i nieraz już widziałem kierowców pytających o drogę. Ostatnio z daleka zauważyłem duży samochód, którego kierowca dopytywał się usilnie o jakąś ulicę. Ponieważ szedłem powoli, zanim nastąpiła moja kolej przepytał już 4 osoby wyglądające na „tutejsze”. I żadna z nich nie potrafiła wskazać drogi. A poszukiwana przez pana ulica znajdowała się dosłownie „za rogiem”.
Od kilku lat przynajmniej raz na miesiąc dostaję list od pewnej szacownej instytucji. Listy mają to do siebie, że przeważnie są w kopertach. A koperty mają to do siebie, że wypisuje się na nich adres odbiorcy. A adres ma to do siebie, że zawiera, przynajmniej w miastach, nazwę ulicy. A nazwa ulicy ma to do siebie… No dobrze wracam do tematu 🙂 Otóz od kilku lat owa instytucja uparcie w moim adresie wpisuje ulicę „Osterury” (zamiast J. Osterwy, na której od dziecka mieszkam). Mimo kilkakrotnego zwracania uwagi problem wciąż występuje.
Nie znamy własnego miasta. Mamy problemy z nazwami ulic (o Osterwie można w życiu nie słyszeć, chociaż „wielkim człowiekiem był”, ale tak „przekręcać” Pana Marszałka…). Przypuszczam, że pigmej w buszu ma lepszą orientację… Sprawia to też, że w całym tym zabieganiu nie dostrzegamy uroków pewnych miejsc. Czy jest na to lekarstwo?
Kiedy byłem dzieckiem często lubiłem patrzeć na globus i wyobrażać sobie dalekie lądy i morza. Miało to też swój walor edukacyjny. Dzięki ciekawości i zabawie czegoś się uczyłem. Więc może by tak stworzyć globus Kraśnika? 🙂 🙂 🙂
Wszystkich mających pomysł na projekt takowego przyrządu zapraszam do współpracy. Sława kraśnickiego Kopernika wciąż czeka…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: