O tej co umiera ostatnia

Miało i ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Krytyków i bardów opiewających jego heroizm i tragizm. Pozostawmy dzisiaj na boku spory i polemiki, zarówno te bardziej naukowe, jak i toczone przy stole (swoją drogą te to dopiero potrafią „wzbijać się nad poziomy”…). Pewnym jest, że należy oddać hołd tym wszystkim, którzy w tamtą styczniową noc 147 lata temu chwycili za kosy, sztucery i szable, aby po raz kolejny spróbować własną krwią wskrzesić Polskę.
Dzisiaj też znajduje się wielu takich, którzy chłodną analizą i wypranym z wszelkich uczuć działaniem próbują zmieniać ten Kraj. Wszystkim, którzy bez analizowania zysków i strat pragną coś dla niego zrobić, bo tak dyktuje im serce, na trudną drogę działania dedykuje wiersz Adama Asnyka.

Miejcie nadzieję!… Nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

Miejcie odwagę!… Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.

Miejcie odwagę… Nie tę tchnącą szałem,
która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża.

Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystało w milczeniu się zbroić…

Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję,
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: