Cisza i ciemność Wielkiego Piątku

Niemal codziennie rano szykując się do wyjścia z domu do pracy o godzinie 6:30 słyszę kościelne dzwony. Tak się do tego przyzwyczaiłem, że kiedy wczoraj i dzisiaj ich nie usłyszałem czułem się trochę nieswojo. Wielki Piątek jest takim wyjątkowym dniem w roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy świętej (drugim takim dniem jest Wielka Sobota). I stąd ta cisza.
Cisza Wielkiego Piątku jest jednak wiele mówiąca. Mamy tendencję do ciągłych rozmów, czy wewnętrznych monologów. Boimy się ciszy, bo wiemy, że wtedy możemy usłyszeć różne rzeczy. Nie wiemy jakie, a natura ludzka jest taka, że boi się tego czego nie zna. A jednak warto się wyciszyć. Zwyczaje Wielkiego Piątku podpowiadają nam kilka genialnych sposobów na przywrócenie w nas naturalnej równowagi. Można powiedzieć, że post (a w tym dniu obowiązuje ścisły) oczyszcza nasz organizm. To prawda. Ale równie ważnym jest to, że każde umartwienie, wyrzeczenie, czy jakiekolwiek odmówienie sobie większej czy mniejszej przyjemności uszlachetnia nasze wnętrze, sprawia, że stajemy się bardziej otwarci na innych. Kiedy patrzę w przeszłość to dostrzegam, że jedną z przyczyn upadku wielkich mocarstw było to, że ludzie pławili się w nadmiernym luksusie. Stawali się coraz bardziej gnuśni i byli zajęci wyszukiwaniem coraz to innych rozrywek, bo wszystko ich nudziło. I wtedy na ogół pojawiali się wojownicy (jakże często byli to ludzie z gór, albo koczownicy a więc osoby zahartowane i odporne na trudy) i wspaniała niejednokrotnie cywilizacja upadała. Tak samo może być i z naszym wnętrzem. Tak więc gorąco polecam te dwie praktyki: post i wyciszenie.
Jak można dowiedzieć się z różnych opracowań powszechnym był dawniej zwyczaj wygaszania w tym dniu światła w domach. Zapalano je dopiero od płomienia świecy zapalanej od paschału podczas Wigilii Paschalnej. W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić, żeby nagle wyłączyć całe oświetlenie domów, ulic, sklepów. A i kto dzisiaj używa świeczek (chyba tylko jako elementu dekoracyjnego). Ale warto spróbować wejść w taką wewnętrzną ciemność. Spróbujmy sobie wyobrazić ciemny pokój do którego wchodzimy. Jaka jest nasza pierwsza czynność? Szukamy kontaktu, aby włączyć światło. Jeżeli jutro podczas Wigilii Paschalnej chcemy naprawdę dojrzeć zmartwychwstałego Chrystusa – Światłość świata, to najpierw musimy wejść w ciemność.
Dzisiejsza Liturgia Męki Pańskiej zawiera kilka elementów, które pomogą nam wejść w ciszę i żałobę. Zachęcam do wzięcia w niej udziału.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: