I był tam ktoś, kto w oczach miał idei wielki cel…

Wczoraj, kiedy z należytym szacunkiem wspominaliśmy Niezłomnych Bohaterów miałem tą rzadką przyjemność spędzenia całego dnia z młodzieżą. Najpierw w ramach mojej pracy w Bibliotece przeprowadziłem 4 prelekcje dla uczniów kraśnickich gimnazjów. A zwieńczeniem tego było spotkanie w ramach Międzyszkolnego Klubu Historycznego im. AK. Oglądaliśmy filmy, czytaliśmy wiersze i grypsy ppłk Łukasza Cieplińskiego. Zastanawiała mnie cisza i zasłuchanie podczas czytania i po jego zakończeniu. Momentami czułem, że Ci którzy wreszcie doczekali się swojego święta są nam jacyś bliżsi. Słowa w tytule pochodzą z piosenki śpiewanej m. in. w oddziałach mjr „Zapory”. Młody, zadumany partyzant, który w oczach ma idei wielki cel prosi dziewczynę Niech się Pani pomodli dzisiaj w mojej intencji, bo wyprawa mnie czeka niebezpieczna i zła

Znamienne były łzy jednej z uczennic słuchających słów skreślonych ręką Łukasza Cieplińskiego. To oznacza, że są pewne wartości i uczucia ponadczasowe. I tu nasuwa mi się pewna myśl. Piszę te słowa w przeddzień początku uroczystości związanych z rocznicą śmierci ks. Stanisława Zielińskiego. W jednym ze swych rozważań napisał on kiedyś, że z tej młodzieży można zrobić dobrych ludzi i bardzo dobrych katolików, tylko trzeba chcieć. Pragnąłbym, żeby wciąż otaczali nas ludzie mający w oczach i sercu idei wielki cel.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: