Czas ucieka a my?

Takie pytanie stawiałem sobie podczas dzisiejszej wycieczki w przepiękne nadwiślańskie strony, skąd w linii męskiej pochodzi moja rodzina. Obserwując pięknych zachód słońca w Józefowie (nieopodal miejsca, w którym zrobiłem poniższe zdjęcie nasza kraśnicka Wyżnica łączy swe wody z majestatyczną Królową Polskich Rzek), czy wpatrując się w wieczorną panoramę Wisły z wysokości starych kamieniołomów w Piotrawinie wciąż miałem w głowie słowa napisu z Kościoła w Rybitwach: BÓG WIDZI-CZAS UCIEKA-ŚMIERĆ GONI-SĄD CZEKA.

Przyznam się, że nie znalazłem odpowiedzi. I może do końca życia jej nie znajdę. Ale doszedłem do wniosku, że nie warto się śpieszyć. Z czasem i tak nie wygramy. Nie tacy sprinterzy przed nami próbowali. Ale nieraz wystarczy jedno popołudnie, jeden wieczór, żeby oderwać się od prac i obowiązków i poddać się pod działanie ciszy. Nie trzeba jeździć w dalekie strony. Blisko siebie też mamy wiele miejsc, gdzie można się wyciszyć i podumać nad przemijaniem. A ja polecam nadwiślański szlak i kontemplację zachodzącego słońca przy akompaniamencie niezapomnianego śpiewu ptaków witających wiosnę i odradzające się życie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: