„Chcę się zabawić! Władza jestem!”

„Jednym z milicjantów w Raciążu jest małorolny półanalfabeta Feliks B. ze Sławęcina. – Feluś – pytam przyjaźnie, gdy spotkałem go po raz pierwszy z biało-czerwoną opaską na rękawie i karabinem, który w najbardziej nieoczekiwanych momentach zrywał z pleców, by sobie strzelić z radości. – Feluś, czyś ty zgłupiał? – A co, chcę się zabawić! Władza jestem! I był. Nawet – jako najbardziej gramotny z całej ekipy – sporządził własnoręcznie „protokół” z rewizji u nas, kiedy to zarekwirowano nam cały zapas „monky”, jak zanotowano w owym świstku datowanym na „205” luty”.

Andrzej Koskowski, „Feluś milicjant”, „Żołnierze Wyklęci” cz. 3 „Bić się czy nie bić?”, s. 62.

I tu trzeba z przykrością stwierdzić, że mimo upływu tylu lat podejście „ja jestem władza” pozostaje wciąż aktualne u wielu osób piastujących kierownicze stanowiska. I to niekoniecznie analfabetów, czy półanalfabetów, ale także u osób z tytułami profesorskimi. Smutne zjawisko…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: