A życ możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć…

Poniżej przedstawiam krótki fragment pracy konkursowej napisanej przez uczennicę I LO im. T. Kościuszki w Kraśniku Sylwię Tylus. Postać Ryszarda Suchodolskiego jest w Kraśniku zapomniana. Jeden artykuł w „Regionaliście” i to wszystko co napisano na temat tragicznych losów młodego patrioty. To dobrze, że młodzież zaczyna interesować się przeszłością i szukać wzorców godnych naśladowania. A może się mylę? Czekam na Wasze opinie…

Okres II wojny światowej przyniósł Polakom wiele cierpienia. Represje były prowadzone szczególnie na członkach różnych konspiracji. Każdy myślał, że okres powojenny będzie czasem na „złapanie oddechu”, rozpoczęcia nowego rozdziału w życiu naszym i całego narodu. Niestety wiele osób myliło się. Po wprowadzeniu nowych rządów, represje na członkach AK, WiN i innych organizacji opozycyjnych nasiliły się. Jedną z ofiar takich powojennych represji jest Ryszard Suchodolski znany również jako Ajek. Urodził się w 1928 roku. Jego życie składało się z wielu nieszczęść. W młodzieńczych latach stracił najbliższą rodzinę. Skazany na samotność, starał się żyć dalej. Był członkiem AK, miał kontakty ze zgrupowaniem partyzanckim dowodzonym przez Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”. Rok 1947 to rok przełomowy w jego życiu. Został aresztowany przez UB i skazany na śmierć za posiadanie broni, map sztabowych i wielu innych znaczących drobiazgów. Cudem uratował się od śmierci. Dzięki staraniom przyjaciół i osób, które go otaczały kara została umorzona do 15 lat pozbawienia wolności. Ostatecznie wyszedł na wolność w 1952 r. Założył rodzinę i starał się zapomnieć o wszystkich cierpieniach, jakie mu było dane przeżyć. Zmarł w 1989 roku.

Ajek to bardzo ciekawa postać. Zbierając informacje na jego temat, starałam się zrozumieć jego postępowanie, nastawienie do życia i wielkie oddanie Ojczyźnie. Stawał przeciwko kłamstwu i bronił najbliższych. Ryszard Suchodolski to postać godna uwagi. Wywarł duży wpływ na ówczesną młodzież, ale również i na mnie. Wzbudza zainteresowanie ze względu na swoje przeżycia w tak młodym wieku. Stawia czoło wszystkim tragediom, żyje dalej, dźwiga swój krzyż i stara się nie upaść. A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć…  Żył dla Ojczyzny i cierpiał dla Ojczyzny, bo kochał ją ponad życie.

Reklamy

1 komentarz

  1. Daro said,

    14/05/2011 @ 6:26 am

    Bardzo ładnie i konkretnie napisane. Pozdrawiam 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: