Polska spychologia

W okresie urlopowym przez pewien czas do moich obowiązków należy otwieranie rano naszej głównej siedziby przy ul. Koszarowej 10A.  Tak było i dzisiaj, kiedy ciesząc się długo niewidzianym słoneczkiem spieszyłem do pracy. I nagle moim oczom ukazał się niezwykły widok. Pod bramą i furtką (zaznaczę, że jest to droga ewakuacyjna) stały dwa lśniące w porannym słońcu kontenery wypełnione po brzegi śmieciami. Obok nich przyczaiły się czarne worki. Scenariusz filmu grozy zaczął pisać się sam, kiedy podszedłem bliżej i poczułem niezbyt miły zapach a z kontenerów poderwał się ze straszliwym krakaniem rój kawek.

Rozpocząłem śledztwo. Od osób robiących zakupy na tzw. „placyku” dowiedziałem się, że w nocy jakaś banda chuliganów urządziła sobie zawody jeżdżąc na „zaparkowanych” pod naszą bramą kontenerach. Skutek wiadomy: my nie możemy wejść do pracy, dodatkowo jest częściowo zablokowana i tak wąska uliczka (a ruch na niej rano związany z zaopatrzeniem jest duży).

Po ustaleniu tych faktów postanowiłem poprosić o pomoc naszych dzielnych stróżów prawa. Szybki telefon do Straży Miejskiej, przedstawienie sprawy. I co obywatel spragniony porządku w rodzinnym mieście usłyszał od osoby zaufania publicznego? To my mamy panu te kontenery przepchać? Ręce opadają. Nie, tego nie oczekiwałem. Ale liczyłem na zainteresowanie się tą sprawą. Usłyszałem tylko, że trzeba powiadomić kogo innego i obietnicę, że w ten rejon zostanie podesłanych jeszcze więcej patroli. Fajnie. Tylko, że o ile wiem, to patrole SM krążą po ulicach do godz.  23 (chyba, że się mylę). A owi „rajdowcy” urządzają zawody w środku nocy (swoją drogą dziwne, ze nikomu z okolicznych mieszkańców nie chciało się wstać z ciepłego łóżeczka i zadzwonić na Policję. Wiem z doświadczenia, że ta instytucja, przynajmniej w naszym mieście, nie ignoruje telefonów od mieszkańców. Mamy cudowne społeczeństwo obywatelskie, które nie widzi dalej niż czubek swojego nosa).

Kolejnym krokiem, który wykonałem był telefon do firmy EKOLAND. I tu bardzo serdecznie dziękuję Pani, która ten telefon odebrała. Miły głos (a mógł być burczący przecież, to 7 rano – pora picia porannej kawy), zainteresowanie sprawą (a w końcu to ja nie mogę wejść do budynku, nie ona) i obietnica szybkiego podesłania ekipy. Pisząc te słowa mogę powiedzieć, że bardzo szybko spełniona. W ciągu kilkunastu minut śmierdzący problem był zlikwidowany. I takiej służebnej postawy oczekiwałbym jako obywatel od wszystkich służb.

Zachęcam do dzielenia się swoimi doświadczeniami polskiej spychologii, której mocno i zdecydowanie mówimy NIE!!!!!!!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: