Rok pełen zmian

W ostatnim dniu mijającego roku zasiadam przed klawiaturą komputera, aby zrobić rzecz od dawna zarzuconą – umieścić nowy wpis na moim starym blogu. Rok 2012 był pod wieloma względami dla mnie przełomowy i obfitujący w wydarzenia. Skorzystam zatem z okazji i spróbuję dokonać krótkiego podsumowania.  Najpierw kilka słów na temat bloga i strony internetowej. Mimo szumnych zapowiedzi sprzed wielu miesięcy nie wydarzyło się tu nic. Przyczyną nie jest brak czasu (chociaż przyznaję, że nie miałem go w nadmiarze). Pierwszy powód to po prostu wypalenie. Są takie momenty, że człowiek czasami musi sobie dać z z pewnymi sprawami spokój, chwilowo lub na zawsze. Zamieszczanie kolejnych wpisów tylko „na sztukę” mija się z celem. Piszę tego bloga dla przyjemności, a nie „na wagę”. W ostatnim roku ciężko mi było sklecić parę sensownych zdań. Natomiast teraz czuję bardzo dużą potrzebę pisania. Drugim powodem jest refleksja, że trzeba od nowa przemyśleć formę i treść strony oraz bloga. Kilkakrotnie korciło mnie, żeby siąść i coś napisać. Ale stwierdziłem, że czekam do końca roku, dopracowuje wszystko, żeby znowu nie składać szumnych obietnic, później nie zrealizowanych (za co wszystkich, a szczególnie tych „wytykających” mi to, przepraszam).

Co wymyśliłem, to pokaże przyszłość. Nadmienię tylko, że moje internetowe twory odzwierciedlają w dużym stopniu moje życie i moje przemyślenia. Resztę dopowiedzcie sobie sami. A teraz przejdę do krótkiego podsumowania.

Rok 2012 zapowiadał się dla mnie, jako rok bez stabilizacji. Ale stwierdziłem, że czasem warto w życiu zaryzykować zmiany, nawet bardzo radykalne. Po ponad sześciu latach odszedłem z Biblioteki. Jednak cały czas pracowałem dla Kraśnika. Dużo doświadczeń, ale i przemyśleń (nieraz gorzkich) dało mi zaangażowanie w charakterze animatora w projekcie Decydujmy razem.  Z wielkim trudem udało nam się wypracować Plan dla kraśnickiej kultury. W styczniu dokument trafi pod obrady kraśnickich rajców, a ja pozostanę bogatszy  o nowe doświadczenia i ciekawe znajomości. Pisałem już wcześniej o działaniach, które podjąłem w odpowiedzi na propozycję Burmistrza Włodarczyka. Tych kilka miesięcy było dla mnie bardzo cennych, a współpraca mimo rozwiązania umowy będzie trwała dalej.

Jednak najwięcej doświadczeń przynosi mi dwie działalności, z którymi wchodzę w 2013 rok. Jedną z nich sam zaplanowałem. Odchodząc z Biblioteki postanowiłem zrealizować pomysł, który już dawno za mną chodził i założyć własną firmę.  Dokonałem tego w marcu i zacząłem przygotowania do otworzenia lokalu i rozkręcania interesu. Pewnie nieraz będę wracał do zdobywanych doświadczeń prywatnego przedsiębiorcy. Ale z perspektywy mijającego roku muszę stwierdzić, że była to dobra decyzja. Drugiej z działalności nie planowałem. Jeszcze na V roku studiów starałem się o pracę w kraśnickim Oddziale Archiwum Państwowego. Nie było mi wtedy dane zrealizować tego zamierzenia.  Później zarzuciłem myśl o pracy w tej instytucji, choć przez kilka lat współpracowałem z nią przy różnych inicjatywach.  I nagle okazało się, że jest szansa, aby wrócić do miejsca studenckich praktyk i tylu udanych akcji.  Po intensywnym namyśle postanowiłem spróbować. I tak oto już pół roku mija, gdy wykonuję zaszczytną misję archiwisty i wdrażam się w kierowanie kraśnickim Oddziałem. Nowe miejsca, nowi ludzie, nowe doświadczenia. Czy nowy „ja”? To się okaże.

Zakończę podsumowanie minionego roku krótkim zdaniem. Miałem napisać trochę dowcipnie, że jest ryzyko, jest zabawa. Ale stwierdziłem, że właściwszym będzie Wypłyń na głębię! Grunt to zaufać i z optymizmem (choć nieraz ciężko – przyznaję) patrzeć w przyszłość. I tych dwóch rzeczy: zaufania i optymizmu życzę sobie i Wam w 2013 roku.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: