Początek burzy :)

W poprzednim wpisie informowałem o tym, że szykują się u mnie duże zmiany. Kiedy rozpoczynał się bieżący rok miałem przeczucie, że będzie on bardzo pracowity i przełomowy. A to oznacza, że po 31 grudnia 2011 r. wiele rzeczy nie będzie już takich samych jak wcześniej. Kolejne wydarzenia, które po sobie następowały potwierdzały te przeczucia. Czasami jest tak, że człowiek dochodzi do takiego momentu swojej życiowej drogi, że musi wybrać kierunek dalszego wędrowania. Dużo się jeszcze do końca tego roku u mnie zmieni. Na razie piszę tylko o mojej bytności w sieci.

Niniejszym mam zaszczyt zaprosić na moją nową stronę www.cybulak.pl Wszystkich, którzy już ją odwiedzili i czują się rozczarowani informuję, że pierwsze informacje ukażą się na niej 8 września (to data dla mnie osobiście ważna i szczególna). I tego też dnia nastąpi jej wielkie otwarcie. Nie będzie ona jeszcze do końca gotowa (mam nadzieję, że do tego nigdy nie dojdzie i  stale pojawiać się będą nowe wpisy). W związku z tym na blogu przestaną się ukazywać wpisy w następujących kategoriach: Aktualności, Autor, Z prasy, Zaproszenia. Niniejszy blog był także tymczasowo miejscem zamieszczania informacji związanych z działalnością Komisji ds. Młodzieży przy Zarządzie Okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Lublinie oraz Towarzystwa na Rzecz Rozwoju Kraśnika im. Tęczyńskich. Wymienione organizacje będą od września posiadały własne strony www i tam zapraszam do szukania informacji na ich temat (o pojawieniu się tychże stron poinformuję).

Postanowiłem też uporządkować wpisy zamieszczane na blogu. Podejmowałem już w tym zakresie kilkakrotnie próby, które nie do końca były udane. Tym razem chciałbym, żeby skończyło się na czymś więcej niż tylko obietnice.

W każdy piątek będę polecał w kategorii Recenzje coś z czym warto się zapoznać (książkę, film, artykuł, stronę internetową itp.) W soboty niezmiennie będzie się ukazywał Cytat tygodnia, czyli większy lub mniejszy fragment, który w kończącym się tygodniu dał mi do myślenia. W niedzielę będę się dzielił swoimi przemyśleniami i refleksjami. Raz na dwa tygodnie w czwartki swoje opowieści o idealnym i niestety trochę utopijnym świecie będzie snuł IZeK. Natomiast przynajmniej raz w miesiącu ukażą się wpisy w kategoriach Biogramy (będę tu prezentował ludzi, którzy w jakiś sposób wywarli na mnie wpływ i/albo, których chcę w ten sposób upamiętnić) oraz Bliżej niż za siedmioma górami (będą to opisy miejsc, które lubię i chętnie w nich przebywam). Natomiast w trzech pozostałych kategoriach (Obrzędy, zwyczaje, podania; Rymem pisane; Śmiechem, żartem) wpisy będą się ukazywały nieregularnie w miarę potrzeb.

I jeszcze dwie informacje. Pierwsza to taka, że powyższy „rozkład jazdy” obowiązuje od piątku 9 września. Druga dotyczy nazwy bloga. Początkowo miał to być blog zawodowy poświęcony pracy bibliotekarzy oraz bibliografii regionalnej. Bardzo szybko takowym przestał być. W tej chwili jest to jak najbardziej mój prywatny blog. Jednak postanowiłem pozostawić starą nazwę, która u wielu się już utrwaliła oraz oddaje cały czas sens mojej działalności na rzecz lokalnej społeczności (ładnie mi się na koniec zrymowało 🙂 ).

To tyle na dziś. Biorę się ostro do pracy, żeby dotrzymać podanych wyżej terminów 🙂

Reklamy

Mija 65 lat od śmierci majora Mariana Bernaciaka „Orlika”

 

A życ możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć…

Poniżej przedstawiam krótki fragment pracy konkursowej napisanej przez uczennicę I LO im. T. Kościuszki w Kraśniku Sylwię Tylus. Postać Ryszarda Suchodolskiego jest w Kraśniku zapomniana. Jeden artykuł w „Regionaliście” i to wszystko co napisano na temat tragicznych losów młodego patrioty. To dobrze, że młodzież zaczyna interesować się przeszłością i szukać wzorców godnych naśladowania. A może się mylę? Czekam na Wasze opinie…

Okres II wojny światowej przyniósł Polakom wiele cierpienia. Represje były prowadzone szczególnie na członkach różnych konspiracji. Każdy myślał, że okres powojenny będzie czasem na „złapanie oddechu”, rozpoczęcia nowego rozdziału w życiu naszym i całego narodu. Niestety wiele osób myliło się. Po wprowadzeniu nowych rządów, represje na członkach AK, WiN i innych organizacji opozycyjnych nasiliły się. Jedną z ofiar takich powojennych represji jest Ryszard Suchodolski znany również jako Ajek. Urodził się w 1928 roku. Jego życie składało się z wielu nieszczęść. W młodzieńczych latach stracił najbliższą rodzinę. Skazany na samotność, starał się żyć dalej. Był członkiem AK, miał kontakty ze zgrupowaniem partyzanckim dowodzonym przez Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”. Rok 1947 to rok przełomowy w jego życiu. Został aresztowany przez UB i skazany na śmierć za posiadanie broni, map sztabowych i wielu innych znaczących drobiazgów. Cudem uratował się od śmierci. Dzięki staraniom przyjaciół i osób, które go otaczały kara została umorzona do 15 lat pozbawienia wolności. Ostatecznie wyszedł na wolność w 1952 r. Założył rodzinę i starał się zapomnieć o wszystkich cierpieniach, jakie mu było dane przeżyć. Zmarł w 1989 roku.

Ajek to bardzo ciekawa postać. Zbierając informacje na jego temat, starałam się zrozumieć jego postępowanie, nastawienie do życia i wielkie oddanie Ojczyźnie. Stawał przeciwko kłamstwu i bronił najbliższych. Ryszard Suchodolski to postać godna uwagi. Wywarł duży wpływ na ówczesną młodzież, ale również i na mnie. Wzbudza zainteresowanie ze względu na swoje przeżycia w tak młodym wieku. Stawia czoło wszystkim tragediom, żyje dalej, dźwiga swój krzyż i stara się nie upaść. A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć…  Żył dla Ojczyzny i cierpiał dla Ojczyzny, bo kochał ją ponad życie.

Odeszła od nas ś.p. Irena Kwiatkowska

W wieku 98 lat odeszła od nas Irena Kwiatkowska. Wybitna postać polskiego teatru i kina, żołnierz Armii Krajowej, Powstaniec Warszawski. Kolejna osoba z pokolenia, które dało Polsce z siebie tak wiele. Ubywa Mądrych, Szlachetnych, Siwych Głów. Pozostaje pustka i pytanie: kto Ich zastąpi?

Metropolita Lubelski Abp Józef Życiński nie żyje

Jak podały media w wieku 63 lat zmarł nagle w Rzymie abp Józef Życiński. Lubelski Kościół stracił swojego Pasterza. Abp Życiński miał w tym roku w marcu przewodniczyć głównym uroczystościom 66 rocznicy śmierci ks. Stanisława Zielińskiego.
Módlmy się o wieczny pokój dla Jego duszy.

Minęło 60 lat od zamordowania majora „Łupaszki”

„Z Bogiem Panowie!” – tak brzmiały ostatnie słowa wypowiedziane do współwięźniów. Padły one z ust wyprowadzanego z celi przez komunistycznych oprawców majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. 60 lat temu w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie oddał życie za Ojczyznę jeden z najbardziej Niezłomnych Bohaterów. Cześć Jego Pamięci!

Zachęcam do zapoznania się z dwoma ciekawymi artykułami opublikowanymi w Naszym Dzienniku. Swoją drogą zastanawia, że tylko nieliczne media donoszą o tej rocznicy. Więcej patriotyzmu mniej pogoni za tanią sensacją Państwo Dziennikarze!
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110208&typ=lp&id=lp01.txt
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110208&typ=lp&id=lp02.txt

Padł „za chleb i wolność, i nową Polskę”

Przywołany w tytule fragment z Ballady o Janku Wiśniewskim odnosi się do wszystkich ofiar Grudnia’70. Jedną z nich był pochodzący z Kraśnika Józef Widerlik, który w naszym mieście doczekał się ulicy swojego imienia i… praktycznie to wszystko! Zginął w Gdańsku 15 grudnia 1970 r. stając naprzeciw glinom, naprzeciw tankom.
Oddajmy na chwilę głos Panu Ryszardowi Kuśmierczykowi, działaczowi kraśnickiej Solidarności, który w latach 80-tych został zmuszony do udania się na emigrację i mieszka w Kanadzie.
Po krwawo stłumionych w grudniu 1970 protestach mieszkańców Wybrzeża, w których zginęło kilkudziesięciu robotników i mieszkańców Trójmiasta, wśród nich mój kolega ze szkoły podstawowej i jednocześnie kuzyn Józek Widerlik, ugodzony w szyję kulą milicyjnego snajpera, gdy w grupie protestujących robotników wychodził przez bramę stoczni w Gdańsku, w miejscu, gdzie teraz stoi pomnik Solidarnościowych Trzech Krzyży – nowowybrany wówczas pierwszy sekretarz partii, Edward Gierek, spotkał się w styczniu 1971 roku z aktywem partyjnym Trójmiasta i wygłosił słynne przemówienie o odbudowaniu zaufania do partii. (cyt. za: http://www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_26374.shtml).
Jak można odbudować w społeczeństwie coś, czego nigdy się nie miało?
Jak można strzelać do bezbronnego tłumu i poddawać torturom ludzi, którzy tylko upomnieli się o swoje prawa?
I jak można po tylu latach nie zdobyć się na refleksję, przyznanie się do winy i słowo „przepraszam”?
Stoczniowcy Gdyni, stoczniowcy Gdańska/Idźcie do domu, skończona walka/Świat się dowiedział, nic nie powiedział/Janek Wiśniewski padł.
Ta walka trwa nadal…

Polecam kilka artykułów poświęconych Grudniowi’70, które ukazały się w dzisiejszym Naszym Dzienniku: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=pg&dat=20101216&id=main

Nie żyje Tadeusz Stęgierski

Przed chwilą otrzymałem wiadomość, że ostatniej nocy w kraśnickim szpitalu zmarł długoletni sekretarz Koła Nr 1 Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Kraśniku ś.p. Tadeusz Stęgierski.
Przez ostatnich kilka lat, od kiedy działam w Zarządzie tego Koła blisko ze sobą współpracowaliśmy. Dlatego dzieląc się tą smutną wiadomością chcę też napisać, że do ostatnich chwil, przykuty do szpitalnego łóżka bardzo ofiarnie, na miarę sił i możliwości wypełniał swoje obowiązki.
Odszedł wspaniały człowiek, szczerze kochający Polskę, w młodzieży widzący wielką nadzieję na pozytywną przemianę naszej Ojczyzny, całą swoją osobą zaangażowany w działalność Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Pokój Jego Duszy!

Tadeusz Łukasik ps. „Szymon” nie żyje

W piątek 23 lipca 2010 r. o godz. 12:00 na cmentarzu na Majdanku w Lublinie pożegnamy pułkownika Tadeusza Łukasika ps. „Szymon” – żołnierza września 1939 i Armii Krajowej, ostatniego z żyjących członków Komendy Obwodu AK „Jemioła” (Kraśnik-Janów Lubelski).
Znaliśmy się od wielu lat. Mimo sędziwego wieku starał się uczestniczyć we wszystkich uroczystościach na które był zapraszany. Lubiłem gościć u niego w domu i wysłuchiwać niekończących się opowieści. Bardzo pomógł mi podczas zbierania materiałów do pracy magisterskiej. W sumie z czystym sumieniem mógłbym mu ją zadedykować. Ostatnio rozpoczęliśmy nagrywanie wspomnień z całego jego życia. Zdążyliśmy zrealizować tylko etap do 1939 roku. Niedawno umawialiśmy się, że jak zacznę urlop to go odwiedzę i będziemy kontynuowali nagrania. Za późno w tym roku zaplanowałem sobie urlop…
Możesz być pewny Panie Pułkowniku, że kontynuacja Waszego dzieła, o którą z taką troską i zainteresowaniem zawsze wypytywałeś będzie trwała. Czuwaj teraz nad tym na wiecznej warcie.
Odpoczywaj w pokoju!

12.05.2010 – rocznice śmierci Wielkich Polaków


Józef Klemens Piłsudski
(05.12.1867-12.05.1935)

Władysław Anders
(11.08.1892-12.05.1970)

« Older entries